You signed in with another tab or window. Reload to refresh your session.You signed out in another tab or window. Reload to refresh your session.You switched accounts on another tab or window. Reload to refresh your session.Dismiss alert
Pojawiła się potrzeba dyskusji na temat pojęć z naszego słowniczka (dzięki @mitroc za pomysł ;-) ). W tym wątku możemy dawać propozycje tłumaczeń, zastanawiać się wspólnie nad lepszymi wariantami itp.
Ledwo zacząłem a już się zawinąłem, więc pytań kilka:
Czy odmieniamy przez przypadki nazwy własne, np. konto użytkownika na GitHubie, pobierz z GitHuba itp. ?
Widzę, że autor często zmienia adresata, raz jest once you have a response, za chwilę when we have a response, potem there is a response itp., czasem w jednym akapicie, wiec pytanie czy trzymamy się jego konwencji czy jednak jesteśmy bardziej elastyczni?
Jak tłumaczymy playground, sandbox, commit,request (zapytanie czy żądanie)?
edit
Jeszcze strasznie nie leży mi to słowo obietnica w rozumieniu promise, ale może to kwestia przyzwyczajenia, więc pytanie czy używamy zwraca obietnicę czy może zwraca promisa?
Jestem za tym, żeby niektóre nazwy zostawić w wersji angielskiej, ponieważ nie ma jeszcze ich utartych odpowiedników w języku polskim.
Tak więc: zwraca Promise (lub zwraca Promise'a, bo ma nieme e na końcu).
Jeśli chodzi o commit, to w przypadku commitów na Gicie, lepiej używać słowa commit, a jeśli chodzi o czasownik w innym kontekście, to tłumaczymy.
Request to raczej żądanie, a nie zapytanie. Zapytanie to bardziej query (i tak się utarło). Sandbox można dać jako środowisko izolowane, playground jako... no właśnie. Na pewno nie plac zabaw. Na tę chwilę nie mam pomysłu, zostawiłbym po angielsku. Albo pokombinował coś ze "środowiskiem testowym" albo "środowiskiem do eksperymentów" (nie jestem przekonany do żadnego z nich).
Starajmy się, żeby tekst był spójny i logiczny, dlatego trzymajmy się jednej wersji adresata i poprawiajmy, jeśli w oryginale było źle. Ten samouczek jest dość nieformalny i ma być przyjazny dla czytelnika, dlatego możemy spokojnie pisać "mamy", "robimy" itp. Nie piszmy "zrobiłeś", "przeczytałeś" (ze wskazaniem na rodzaj męski), bo to jest kiepsko odbierane (nawet nie chodzi mi o równouprawnienie i tym podobne, a o sam "dysonans" podczas czytania przez kobiety ;) ).
@mitroc Zrobiłem krótki research w necie odnośnie tych "obietnic" i wygląda na to, że jednak jest to dość utarte tłumaczenie. Proponuję używać "obietnic", ale zawsze przy pierwszym wystąpieniu tego słowa w artykule dodawać (ang. *promise*).
Activity
Add glossary
mitroc commentedon Oct 5, 2019
Ledwo zacząłem a już się zawinąłem, więc pytań kilka:
once you have a response, za chwilęwhen we have a response, potemthere is a responseitp., czasem w jednym akapicie, wiec pytanie czy trzymamy się jego konwencji czy jednak jesteśmy bardziej elastyczni?playground,sandbox,commit,request(zapytanie czy żądanie)?edit
obietnicaw rozumieniupromise, ale może to kwestia przyzwyczajenia, więc pytanie czy używamy zwracaobietnicęczy może zwracapromisa?commit, więc może zostańmy też przy tym,jakubdrozdek commentedon Oct 5, 2019
Jestem za tym, żeby niektóre nazwy zostawić w wersji angielskiej, ponieważ nie ma jeszcze ich utartych odpowiedników w języku polskim.
zwraca Promise(lubzwraca Promise'a, bo ma niemeena końcu).commit, to w przypadku commitów na Gicie, lepiej używać słowacommit, a jeśli chodzi o czasownik w innym kontekście, to tłumaczymy.Requestto raczejżądanie, a niezapytanie.Zapytanieto bardziejquery(i tak się utarło).Sandboxmożna dać jakośrodowisko izolowane,playgroundjako... no właśnie. Na pewno nieplac zabaw. Na tę chwilę nie mam pomysłu, zostawiłbym po angielsku. Albo pokombinował coś ze "środowiskiem testowym" albo "środowiskiem do eksperymentów" (nie jestem przekonany do żadnego z nich).Starajmy się, żeby tekst był spójny i logiczny, dlatego trzymajmy się jednej wersji adresata i poprawiajmy, jeśli w oryginale było źle. Ten samouczek jest dość nieformalny i ma być przyjazny dla czytelnika, dlatego możemy spokojnie pisać "mamy", "robimy" itp. Nie piszmy "zrobiłeś", "przeczytałeś" (ze wskazaniem na rodzaj męski), bo to jest kiepsko odbierane (nawet nie chodzi mi o równouprawnienie i tym podobne, a o sam "dysonans" podczas czytania przez kobiety ;) ).
jakubdrozdek commentedon Oct 5, 2019
@mitroc Zrobiłem krótki research w necie odnośnie tych "obietnic" i wygląda na to, że jednak jest to dość utarte tłumaczenie. Proponuję używać "obietnic", ale zawsze przy pierwszym wystąpieniu tego słowa w artykule dodawać
(ang. *promise*).